Forty. Nowe dziecko duetu z alewino.

W tym roku podobnie jak nasz magazyn warszawskie alewino Tomka Czudowskiego i Kasi Błońskiej kończy dziesięć lat. Kiedy po raz pierwszy odwiedziliśmy lokal, było gorące lato 2012 roku. Wraz z naszymi gospodarzami siedzieliśmy na zewnątrz przy jednym z kilku stolików, które otaczał cieniem fantazyjny „żagiel” autorstwa sąsiada restauratorów, znanego projektanta Tomka Rygalika. Wkrótce alewino stało się Ulubionym Adresem FOOD & FRIENDS, a kolejnym potwierdzeniem słuszności wybranej drogi był przyznany przez przewodnik Michelin symbol Bib Gourmand za wysoką jakość w rozsądnej cenie. Był to zapewne jeden z impulsów do dalszego rozwoju.

Forty

– Od dawna czuliśmy, że chcemy mieć nowe miejsce, ale długo szukaliśmy ciekawej przestrzeni, czegoś, co miałoby duszę. Aż w końcu wszystkie elementy się zgrały. Pojawił się odpowiedni obiekt, a w naszych głowach wyklarowała się koncepcja – tłumaczył Tomek Czudowski, gdy opowiadał nam po raz pierwszy o Fortach. Prace ruszyły jesienią zeszłego roku. A w grudniu zaczęła działalność restauracja, która z pewnością ma ambicje, by stać się jednym z najgorętszych kulinarnych adresów stolicy.

TEKST: IGOR GRZESZCZUK
ZDJĘCIA: MAŁGORZATA OPALA
Fragment artykułu pochodzi z 46. edycji FOOD & FRIENDS.

Powiązane