MK Ceramics

Zacząć od projektów, które trafią do kopenhaskiej Nomy, to tak, jakby wystartować jako piłkarz na Santiago Bernabéu w Madrycie. Tak właśnie zadebiutowała firma stworzona przez Magdalenę Kałużną i jej chłopaka, szefa kuchni Michała Włodarka. Odwiedzamy ich w ciepłe majowe popołudnie w niewielkiej pracowni położonej w dzielnicy Nørrebro.

Magda to dwudziestotrzyletnia Wielkopolanka po studiach na Politechnice Poznańskiej, z dyplomem licencjata z grafiki użytkowej. Gdy na ostatnim roku rozpoczęła równocześnie naukę w School of Form, Michał, szef kuchni, od kilku miesięcy przebywał na stażu w Kopenhadze, a następnie zaczął pracę w restauracjach Christiana Puglisiego, prawdziwego wizjonera i jednego z najlepszych kucharzy świata.

Magdę kusiła wizja bycia przy swoim chłopaku i studiów we wspaniałej Kopenhadze. Gdy tam trafiła, życie zweryfikowało nieco te plany, bo jej angielski okazał się zbyt słaby, odłożyła więc studia na później. Postanowiła jednak zostać, mimo że ze znalezieniem pracy nie było łatwo, bo zawęziła swoje poszukiwania jedynie do pracowni ceramicznych.

MK CERAMICS

Początkowo przez kilka miesięcy opiekowała się małą galerią na słynnej Nyhavn. Miała tam możliwość podpatrywać przy pracy trzy wspaniałe rzeźbiarki: Beate Andersen, Jane Reumert i Gunhild Aaberg, mogła też sama rzeźbić. Wtedy też udało jej się zaczepić na kilka godzin w tygodniu w studiu ceramicznym Uh la la należącym do Julie Bonde Bülck. Artystka po okresie projektowania dla słynnej Royal Copenhagen realizowała swoje marzenie o własnym miejscu i marce.

– Mogłam się tam nauczyć podstaw tego, jak radzić sobie z porcelaną, bo niestety nie miałam możliwości pracowania z nią wcześniej. Przez trzy lata studiów lepiłam rzeźby ciągle z tej samej gliny – śmieje się Magda, formując kolejne naczynia.

Pracę nad własną marką rozpoczęła na początku ubiegłego roku we własnej kuchni. Mikaela Wallgren z modnej The Coffee Collective zaproponowała Magdzie, aby ta zaprojektowała kubki na World Brewers Cup 2015. Modele powstawały w domu, a szkliwienie i wypalanie odbywało się po godzinach w Uh la la. Szczęśliwe kubki Mikaela zabierze do Dublina, ponieważ wygrała fińskie mistrzostwa i będzie reprezentowała Danię na World Brewers Cup Dublin 2016. Kolekcja do espresso na te same zawody powstała także dla reprezentanta Szwecji.

MK CERAMICS  MK CERAMICS

Plan studiów w Kopenhadze się nie powiódł, lecz te małe sukcesy ośmieliły parę i dały impuls, by otworzyć własną pracownię ceramiki. – Wspólnie z Michałem postawiliśmy sobie za cel znalezienia idealnego miejsca – wspomina nie tak odległe w końcu czasy Magda.

Dodatkowo szykowało się zlecenie, które jak na początkującą ceramiczkę wydawało się niemal kosmiczne. Kristian Bauman planował otworzyć wraz z René Redzepim nową restaurację 108. Magda nie ukrywa, że bardzo się wówczas przydały kontakty Michała w środowisku świetnych kopenhaskich szefów kuchni.

– Kristian zadzwonił i umówiliśmy się na spotkanie, ale stwierdziłam, że musi chyba jednak poszukać kogoś innego – opowiada nasza gospodyni. – Nie mieliśmy wtedy jeszcze pracowni, a zamówienie Kristiana do mającej się otworzyć pop upowej 108 w Nomie przerosło oczywiście to, co mogłabym zrobić w domu.

MK CERAMICS MK CERAMICS

– Niedaleko miejsca, w którym mieszkamy w dzielnicy Nørrebro, wpadła nam wtedy w oko piwnica do wynajęcia. Po długich próbach skontaktowania się z właścicielem udało nam się ją wynająć. Gdy tylko podpisałam umowę, telefon zadzwonił ponownie – śmieje się Magda. – Kristian dowiedział się, że znalazłam lokal i poprosił jeszcze raz o spotkanie. Nie był zadowolony z tego, co zostało wykonane dla jego restauracji, i postanowił znów namówić mnie, bym spróbowała przygotować dla niego kolekcję. Rzuciliśmy się do pracy z niesamowitą energią i z dnia na dzień piwnica coraz bardziej przypominała pracownię. Wyrównaliśmy ściany i podłogę, wszystko odmalowaliśmy. Przybywało stołów, półek, sprzętu i narzędzi. A co najważniejsze, dzięki pomocy naszego znajomego Pawła Huka udało nam się kupić piec.

MK CERAMICS

W ten sposób profesjonalny debiut Magdy i Michała, który okazał się równie zdolnym ceramikiem jak szefem kuchni, pozwolił być jedynym dostawcą talerzy, misek, kubków i innej ceramiki do współfirmowanej przez najlepszego szefa kuchni świata René Redzepiego restauracji 108.

– Bardzo szybko musiałam się nauczyć, jak tworzyć te wszystkie rzeczy – wyjaśnia gospodyni. - Każdy kształt jest dla mnie nowym wyzwaniem, codziennie stawiam sobie poprzeczkę coraz wyżej i staram się uczyć czegoś nowego. Widzę ogromną różnicę między kubkiem lub talerzem, które wykonałam w listopadzie, gdy otwierałam pracownię, a tymi, które robię teraz.

Powstało już ponad tysiąc talerzy, kubków już nawet nie liczą. Magda bardzo ceni sobie współpracę w Kristianem Baumanem. Nauczył ją wielu rzeczy, ale przede wszystkim tego, jak patrzeć na naczynie oczami szefa kuchni. Jaki kształt, grubość, waga są najodpowiedniejsze.

– Teraz, gdy idę do restauracji, nie mogę nic spokojnie zjeść, bo wciąż myślę, czy podoba mi się talerz, czy współgra z potrawą, czy wygodnie mi się je i co bym zmieniła – śmieje się Magda.

Przed jej pracownią są nowe wyzwania, takie jak słynna gwiazdkowa Relae Christiana Puglisiego z listy The World’s 50 Best Restaurants. Następny duży projekt to kubki dla trzech kawiarni The Coffee Collective. Magda dowiaduje się właśnie, co jest najbardziej istotne dla baristy podczas parzenia kawy. Jaki kształt, wielkość i grubość kubka będą idealne dla danego rodzaju kawy.

MK CERAMICS

Kolejne projekty, którymi mogą się pochwalić nasi gospodarze, to Slurp Ramen Joint w Kopenhadze oraz szwedzki Stockholm Wine Bar.

Pierwsze sukcesy Magdy i Michała błyskawicznie dostrzeżono po drugiej stronie Bałtyku. Nasi gospodarze prowadzą rozmowy z kilkoma znanymi polskimi szefami kuchni, a pierwsze ich kubeczki pojawiły się już w warszawskiej Odette Tea Room.

– Podjęcie decyzji o otwarciu pracowni, założeniu własnego biznesu nie było łatwe w moim wieku, a w dodatku w obcym kraju, ale się cieszę, że to zrobiłam – podsumowuje Magda. – Wiem, że bez wsparcia ze strony mojego chłopaka, rodziny i przyjaciół nie dałabym rady.

A plany na przyszłość?

– Większa pracownia, to na pewno – odpowiadają zgodnie. – Marzy nam się ładny sklep z dużą pracownią.
– A może i z restauracją Michała… – podpowiadamy, a Magda i Michał nie protestują oczywiście.

Obecnie pracownię MK Ceramics znajdziecie pod nową nazwą MK Studio na Sølvgade 36 w Kopenhagdze.

http://www.mk-ceramics.com/

TEKST: IGOR GRZESZCZUK
ZDJĘCIA: MAŁGORZATA OPALA

Artykuł pochodzi z 30 numeru magazynu FOOD & FRIENDS.

Powiązane