Ateńczycy często buntują się, gdy ich ulubione potrawy nazwie się po prostu kuchnią grecką. Słyszeliśmy to wielokrotnie od tamtejszych najwybitniejszych szefów kuchni w pięciu z jedenastu wyróżnionych gwiazdkami Michelin restauracji. Odwiedziliśmy także dużo swobodniejsze najmodniejsze dziś koncepty greckiej stolicy i kultowe miejsca serwujące souvlaki czy zawsze zatłoczoną tawernę, która jest hołdem złożonym słynnemu greckiemu przedsiębiorcy i jednemu z najbogatszych ludzi swoich czasów – Arystotelesowi Onassisowi.
Soil. Zmierzamy właśnie do Pangrati, centralnej dzielnicy Aten. Ostatnie sto metrów drogi prowadzi lekko pod górę, wzdłuż chodników, przy których rosną drzewka pomarańczowe. Okolica przywołuje w mojej głowie wspomnienie pierwszego przebiegniętego w życiu maratonu – Athens Classic Marathon. Finisz tej legendarnej trasy znajdował się na Stadionie Panatenajskim. To zaledwie kilka kroków od miejsca, do którego teraz zmierzamy. Budynek, który odwiedzamy, liczy sobie mniej lat niż słynny stadion. To starannie odrestaurowana dwupiętrowa neoklasycystyczna rezydencja z 1925 roku będąca obecnie siedzibą nagrodzonej gwiazdką Michelin restauracji Soil, której współwłaścicielem i szefem kuchni jest Tasos Mantis.



Delta. Żeby dotrzeć do Centrum Kultury Fundacji Stavrosa Niarchosa, trzeba opuścić ateńskie śródmieście. Biorąc pod uwagę korki na ulicach greckiej stolicy, zająć to nam może niecałe pół godziny lub ponad godzinę w zależności od pory dnia. Znajdujący się na skraju miasta imponujący kompleks instytucji kulturalnych obejmuje między innymi Bibliotekę Narodową Grecji i Grecką Operę Narodową. Na szczycie, czyli na piątym piętrze tego olbrzymiego kompleksu, swoje miejsce znalazła także najlepsza w tej chwili restauracja w kraju. Przyjmują nas w niej szef kuchni George Papazacharias i menedżerka, a zarazem partnerka życiowa George’a, Jana Cechova. Restauracja wydaje się olbrzymia, wrażenie potęguje wspaniały widok na jedną z ateńskich zatok. Odwiedzamy lokal w ciągu dnia, ale zapewne najbardziej efektownie prezentuje się wieczorem.




Iodio. To było chyba najbardziej wyczekiwane otwarcie ubiegłego roku. Co do niego doprowadziło? Georgianna Hilidaki jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych greckich szefowych kuchni. W 2009 roku wraz ze swoimi partnerami Argyro Hilidaki oraz Nikosem Roussosem otworzyła restaurację Funky Gourmet. My odwiedziliśmy ją w 2013 roku, gdy mieli już michelinowską gwiazdkę, ale także uważani byli za najciekawszy i najbardziej awangardowy lokal w Grecji.

Makris. Gdy trafiasz do Makris, historia stolicy Grecji jest tu niemal na wyciągnięcie ręki. Restauracja mieści się bowiem u podnóża Partenonu, który można podziwiać, siedząc w ogródku lokalu. Warto też wiedzieć, że znajdowała się ponoć w tym miejscu pierwsza gospoda w Atenach. Jej historyczne pozostałości można podziwiać przez szklaną podłogę w piwnicy. Nawiązanie do antyku znajdziemy także w głównej restauracyjnej sali, gdzie z sufitu zwisają fragmenty antycznych amfor i waz pochodzących z Korfu. Na tej właśnie wyspie powstał bowiem pierwszy koncept Markis, który zadebiutował w 2018 roku. O Markisie i o tym, jak tu trafił, opowiada nam szef kuchni Petros Dimas.


CTC Urban Gastronomy. Dzielnica Keramikos to dynamicznie rozwijająca się część Aten zamieszkana przez artystów, malarzy i aktorów, co nadaje jej nieco kosmopolityczny charakter. Spotykamy się tu z Alexandrosem Tsiotinisem, szefem kuchni i współwłaścicielem restauracji CTC Urban Gastronomu, który swoją kulinarną drogę rozpoczął w 2004 roku. Po zdobyciu doświadczenia w renomowanych restauracjach na całym świecie otworzył własny lokal, który w 2021 roku został uhonorowany gwiazdką Michelin. Nazwa CTC Urban Gastronomy nie jest przypadkowa, kryje w sobie głębsze znaczenie, ponieważ angielska wymowa skrótu CTC przypomina brzmieniem starogreckie słowo związane z karmieniem.


Nolan. Z wybudowanego w 2008 roku kultowego już chyba hotelu Atlantis The Palm przemieszczamy się To był długi dzień w Atenach, który kończymy już po zmroku, o dwudziestej kolacją i spotkaniem w restauracji doskonale znanej ateńczykom. Znajdujący się zaledwie kilka minut spacerem od placu Syntagma Nolan po tym, jak niedawno opuścił go charyzmatyczny szef kuchni Sortis Kontizas, znalazł się w nowej sytuacji. Wielu odwiedzanych przez nas restauratorów pytało, jakie jeszcze greckie restauracje chcemy przedstawić na łamach naszego magazynu. Słysząc „Nolan”, tak to komentowali: – Ach, Nolan. Ciekawe, jak sobie poradzą.

Akra. Gdy udajemy się na lunch do tego niezwykle popularnego miejsca, wracają do nas wspomnienia sprzed jedenastu lat, kiedy po raz pierwszy odwiedziliśmy Ateny i zaledwie kilkaset metrów od tej restauracji finiszowaliśmy podczas klasycznego ateńskiego maratonu. Linia mety znajdowała się na arenie pierwszych w historii nowożytnych igrzysk olimpijskich, Stadionie Panatenajskim znanym też jako Kalimarmaro.

Pharaoh. Ten projekt zrodził się z przyjaźni i miłości do gastronomii, z potrzeby stworzenia wspólnie czegoś naprawdę wyjątkowego. Restauracja z barem w krótkim czasie zdobyła uznanie dzięki unikalnemu podejściu do kuchni greckiej opartej wyłącznie na gotowaniu na ogniu bez użycia gazu czy prądu. Dopełnieniem doświadczenia są starannie wyselekcjonowane naturalne wina i muzyka. To koncept, który czerpie z tradycji, lecz interpretuje ją na nowo w odważnym, industrialnym wnętrzu. Prestiżowe wyróżnienie Bib Gourmand oraz obecność na liście 50 Best Discovery tylko utwierdziły nas w przekonaniu, że musimy odwiedzić to wyjątkowe miejsce zlokalizowane przy Solomou 54, ukryte w jednej z bocznych uliczek dzielnicy Eksarchia.

Gallina. Co prawda ateńska dzielnica Koukaki nie wyróżnia się specjalnie, jeśli chodzi o walory turystyczne, ale jest za to prawdziwym zagłębiem kawiarni, bezpretensjonalnych restauracyjek i bistr. I trzeba przyznać, że restauracja Gallina świetnie wpisuje się w tę okolicę. Pojawiamy się w niej na dwie godziny przed wieczornym serwisem, kiedy w kuchni zaczyna się robić naprawdę gorąco. Jednak Pavlos Kiriakis zaplanował czas na rozmowę z nami. Wszak to wytrawny, doświadczony szef, który pracował w wielu gwiazdkowych lokalach, a szefując kuchni zdobył to wyróżnienie dla restauracji The Zillers Rooftop Gastronomy. Towarzyszy mu Vasileios Bakasis, prezes grupy restauracyjnej Prime Rebel Snob i zarazem współtwórca Galliny.

The Zillers Rooftop Gastronomy. Wchodzimy na najwyższą kondygnację The Zillers Boutique Hotelu, który gości nas podczas wizyty w stolicy Grecji. Podobno pierwsi właściciele zbudowanej przez niemieckiego architekta Ernsta Zillera okazałej posiadłości nie bywali na wyższych piętrach budynku, rezydując na bardziej prestiżowych wówczas niższych poziomach. Dla nich widoki nie były priorytetem, lecz my, zachwyceni tym, co rozciąga się przed naszymi oczami, z radością chłoniemy panoramę z trzeciego piętra, gdzie znajduje się nasz cel – restauracja The Zillers Rooftop Gastronomy.


Manári Taverna. Na koniec naszej ateńskiej przygody kulinarnej zostawiliśmy sobie miejsce wyjątkowe, bo trudno wszak wrócić do Polski bez biesiady w typowej greckiej tawernie… No może nie do końca typowej, bo nowo otwarta Manári Taverna to bardzo pieczołowicie dopracowany projekt oparty na tradycyjnej kuchni hellenistycznej hasapo-taverny, czyli rzeźnickiej tawerny, będący ukłonem w stronę pasterzy i drobnych rolników prowadzących etyczne hodowle zwierząt. Bo właśnie mięso stanowi tu fundament sezonowego krótkiego menu.

TEKST: CAMILLA HULTQVIST, IGOR GRZESZCZUK, MAGDALENA KACZYŃSKA
ZDJĘCIA: MAŁGORZATA OPALA
Reportaże z Aten możecie znaleźć w 66. numerze magazynu FOOD & FRIENDS